Wyjazd do Hortulusa
Porządkowanie naszej wsi trwało wiele miesięcy. Wspólnie sprzątaliśmy przestrzeń wokół domów, dróg i miejsc spotkań – zbieraliśmy zalegające śmieci, porządkowaliśmy zarośnięte tereny i staraliśmy się przywrócić ład tam, gdzie przez lata panowało zaniedbanie. Przy okazji coraz bardziej dostrzegaliśmy wartość roślin i zieleni, które nadają miejscu charakter i sprawiają, że chce się tu przebywać. Staraliśmy się chronić to, co już rosło, a jednocześnie szukaliśmy pomysłów, jak wzbogacić naszą wieś o nowe nasadzenia i miejsca wypoczynku.
W trakcie tych działań powstało wiele pomysłów na zagospodarowanie wspólnych przestrzeni. Chcąc zobaczyć, jak można pięknie łączyć rośliny, naturę i miejsca do odpoczynku, postanowiliśmy poszukać inspiracji u fachowców. Wybraliśmy się do szkółki roślin Hortulus w Dobrzycy, gdzie spacer po licznych ogrodowych aranżacjach zrobił na nas ogromne wrażenie. Różnorodność roślin, pomysłowe kompozycje i starannie zaplanowana zieleń stały się dla nas prawdziwą skarbnicą inspiracji.
Wielu z nas wróciło do domu z nowymi sadzonkami, które później znalazły miejsce w naszych ogrodach. Niektórzy dali się porwać ogrodniczej pasji szczególnie mocno – po panią Krysię musiał wyjść jej mąż Hubert z taczką, bo sama nie była w stanie unieść wszystkich zakupionych kwiatów.
Po ogrodowych inspiracjach przyszedł czas na chwilę wytchnienia. Spacer nad morzem w Kołobrzegu pozwolił nam odetchnąć i nacieszyć się pięknem natury, a wspólna integracja „Na Dzikim Zachodzie” była okazją do rozmów, śmiechu i umocnienia sąsiedzkich więzi.
To był dzień pełen inspiracji, radości i nowych pomysłów, które później zaczęły powoli rozkwitać także w naszej wsi.






